Outlook. To co nas denerwuje najbardziej na Redstone

outlookW teorii wygląda to następująco. Poczta sygnalizuje otrzymanie nowej wiadomości, pomińmy umyślnie sprawę licznika email na kafelku Outlooka, bo ten rządzi się swoimi prawami. Otwieramy zatem wiadomość, która zawiera załącznik, przykładowo plik PDF. Biała, bez konkretnego kształtu ikona pliku jednak daje się kliknąć, po chwili namysłu system oferuje aplikację do otwarcia go w przypadku, jeśli są więcej niż dwie wliczając w to przeglądarkę Edge. Następuje otwarcie naszej faktury od operatora.

Otwarty już plik w Edge, możemy za pośrednictwem aplikacji zapisać na telefonie, wybierając folder docelowy. Tak samo, przy sprawni działającym Outlooku, możemy wprost z aplikacji poczty dokonać zapisu. Przytrzymując palec na ikonie załącznika.

Teraz praktyka. Z tą jest różnie, a nawet dziwacznie. Jednego schematu dla niepowodzenia w przypadku otwarcia wspomnianego pliku PDF na systemie Redstone 2, brak. Wszak pojawiają się pomysły o żyle wodnej, spaniu nogami do drzwi jednak ni to wariant softu, ni to wersje danego systemu nie dają jednej konkretnej odpowiedzi. Możemy zatem śmiało wskazać i nazwać konkretne przypadki a najczęściej przejawiają się dwa.

Pierwszy scenariusz

Otwarcie pliku PDF możliwe jest tylko i wyłącznie po wcześniejszym zapisaniu go w pamięci urządzenia lub na karcie SD. Mało tego, system wpierw proponuje aplikację do jego otwarcia. Skoro Outlook poprzez File picker, wymaga wstępnego zapisu w dodatku bez możliwości podglądu plików o tym samym rozszerzeniu znajdujących się w katalogu docelowym, to mam ewidentnie problem z wyciekiem pamięci z aplikacji. Osoby, które ten szczególny błąd dotknął, są pewni, że zarówno reset czy brak kopii w jego następstwie nie są lekarstwem na ten problem.

Drugi scenariusz

W tym przypadku, faktura nie zostanie zapłacona do czasu, aż nie prześlemy sobie pliku na telefon za pośrednictwem OneDrive wcześniej pobranego na komputer. Nie pomagają żadne zabiegi, ikona pliku będąca nadal białym karłem, nie reaguje na polecenie użytkownika. Dłuższe przytrzymanie również, nie uaktywnia menu podręcznego celem zapisu w telefonie.
Drugi, czarny scenariusz to już większa zagadka. Pomimo tej samej wersji OS, jednego kręgu w programie testów co ma wpływ na dostęp także do wcześniejszych wersji aplikacji, w tym i Outlook, błąd pojawia się w sposób nielogiczny na nieokreślonej licznie urządzeń.

Z drugiej strony, ten sam system z tą samą wersją Outlooka, nie ma problemów z załącznikami według teoretycznego scenariusza z początku wpisu. Nie jest jasne także, dlaczego część wspieranych plików pozbawionych jest miniatur a te, których system i tak otworzyć nie może, przyodziane są w kolorowe ikonki. Czekać na update czy znacie lekarstwo na opisane problemy?